Kilka dni temu opublikowałem tekst na temat natury kredytu. Jest to tekst raczej unikalny w swojej treści, będąc zaprzeczeniem tego co możecie Państwo znaleźć w literaturze prawniczej. Dlaczego prawnicy tak a nie inaczej odczytują naturę kredytu nie wiem. Nie mam zielonego pojęcia. Pewnym powodem jest na pewno niezrozumienie stwierdzenia "oddać do dyspozycji" użytego w art.69, które zostało skojarzone z użyczeniem. Naturę kredytu oraz znaczenie stwierdzenia "oddać do dyspozycji" przedstawiłem w artykule "Historia i teraźniejszość natury kredytu bankowego". Tym razem spojrzę na kredyt oczyma autorów książek prawniczych i naszkicuję konsekwencje uznania, że kredyt bankowy jest aktem użyczenia pieniędzy. Zaznaczam, że szkic jest z przymróżeniem oka.
Idąc śladem autorów książek prawniczych i odczytując literalnie art.69 uważamy, że bank udostępniając nam kwotę kredytu do dyspozycji, tak naprawdę użycza sumę pieniędzy, pozostając ich właścicielem przez cały czas trwania umowy kredytu. Pozostaje zadać pytanie co to znaczy, że ktoś nam użycza pieniądze? Użyczyć można ziemię, można mieszkanie, można także użyczyć rower. Użyczenie oznacza przekazanie do użytkowania, bez transferu własności. Użyczenie jest w tym punkcie różne od pożyczki, w której występuje transfer własności z jednoczesnym zobowiązaniem zwrotu (dług). Według wielu interpretatorów art.69 prawa bankowego, kredytobiorca, po wykorzystaniu kwoty kredytu, nie jest właścicielem rozdysponowanych pieniędzy, ponieważ właścicielem środków pieniężnych cały czas pozostaje bank. Klient jest tylko użytkownikiem i w umówionym terminie musi oddać użytkowaną sumę pieniędzy. W tej sytuacji musze zadać pytanie: Kto się staje właścicielem użyczonych przez bank pieniędzy, po zapłacie nimi za zakupione mieszkanie? Wygląda na to, że osoba, która sprzedała nam mieszkanie, otrzymując za nie użyczone pieniądze, nie staje się ich właścicielem, ponieważ tym właścicielem cały czas pozostaje bank. Czy sprzedający mieszkanie może, po transakcji, dysponować nie swoimi, tylko należącymi do banku, pieniędzmi? Czy sprzedający mieszkanie zrobił dobry interes pozbawiając się własności mieszkania i wchodząc w posiadanie użyczonych kupującemu pieniędzy, pozostających cały czas własnością banku? Czy w ten sposób bank po wielu latach stanie się właścicielem ogromnych sum pieniężnych będących w obrocie gospodarczym w wyniku akcji kredytowych lat poprzednich? Należy spytać także, kto jest właścicielem dobra kupionego za użyczone pieniądze? Poddaję pod wątpliwość, czy mogę stać się właścicielem mieszkania kupionego za cudze pieniądze. Aby rzecz stała się moją własnością, musi zostać przeze mnie kupiona za własne pieniądze lub zasiedzona. Mogę ją także otrzymać w formie darowizny, ale wtedy muszę zapłacić stosowny podatek. W sumie mogę ją także ukraść. Jednak nie potrafię powiedzieć czy można kupić rzecz za użyczone pieniądze. Zadam pytanie, odnosząc się ponownie do przykładu z ziemią, mieszkaniem i rowerem. Interpretatorzy art.69 twierdzą, że użyczając od banku pieniądze, możemy je dowolnie wydatkować. Czy posiadając użyczoną ziemię, mieszkanie lub rower mogę nimi dowolnie dysponować, np. wymieniając na inne dobra? Czy mogę użyczony rower zamienić na aparat fotograficzny? Z przekory dodam, że art.718 k.c. mówi, że:
Idąc śladem autorów książek prawniczych i odczytując literalnie art.69 uważamy, że bank udostępniając nam kwotę kredytu do dyspozycji, tak naprawdę użycza sumę pieniędzy, pozostając ich właścicielem przez cały czas trwania umowy kredytu. Pozostaje zadać pytanie co to znaczy, że ktoś nam użycza pieniądze? Użyczyć można ziemię, można mieszkanie, można także użyczyć rower. Użyczenie oznacza przekazanie do użytkowania, bez transferu własności. Użyczenie jest w tym punkcie różne od pożyczki, w której występuje transfer własności z jednoczesnym zobowiązaniem zwrotu (dług). Według wielu interpretatorów art.69 prawa bankowego, kredytobiorca, po wykorzystaniu kwoty kredytu, nie jest właścicielem rozdysponowanych pieniędzy, ponieważ właścicielem środków pieniężnych cały czas pozostaje bank. Klient jest tylko użytkownikiem i w umówionym terminie musi oddać użytkowaną sumę pieniędzy. W tej sytuacji musze zadać pytanie: Kto się staje właścicielem użyczonych przez bank pieniędzy, po zapłacie nimi za zakupione mieszkanie? Wygląda na to, że osoba, która sprzedała nam mieszkanie, otrzymując za nie użyczone pieniądze, nie staje się ich właścicielem, ponieważ tym właścicielem cały czas pozostaje bank. Czy sprzedający mieszkanie może, po transakcji, dysponować nie swoimi, tylko należącymi do banku, pieniędzmi? Czy sprzedający mieszkanie zrobił dobry interes pozbawiając się własności mieszkania i wchodząc w posiadanie użyczonych kupującemu pieniędzy, pozostających cały czas własnością banku? Czy w ten sposób bank po wielu latach stanie się właścicielem ogromnych sum pieniężnych będących w obrocie gospodarczym w wyniku akcji kredytowych lat poprzednich? Należy spytać także, kto jest właścicielem dobra kupionego za użyczone pieniądze? Poddaję pod wątpliwość, czy mogę stać się właścicielem mieszkania kupionego za cudze pieniądze. Aby rzecz stała się moją własnością, musi zostać przeze mnie kupiona za własne pieniądze lub zasiedzona. Mogę ją także otrzymać w formie darowizny, ale wtedy muszę zapłacić stosowny podatek. W sumie mogę ją także ukraść. Jednak nie potrafię powiedzieć czy można kupić rzecz za użyczone pieniądze. Zadam pytanie, odnosząc się ponownie do przykładu z ziemią, mieszkaniem i rowerem. Interpretatorzy art.69 twierdzą, że użyczając od banku pieniądze, możemy je dowolnie wydatkować. Czy posiadając użyczoną ziemię, mieszkanie lub rower mogę nimi dowolnie dysponować, np. wymieniając na inne dobra? Czy mogę użyczony rower zamienić na aparat fotograficzny? Z przekory dodam, że art.718 k.c. mówi, że:
Po zakończeniu użyczenia biorący do używania obowiązany jest zwrócić użyczającemu rzecz w stanie niepogorszonym (...)oraz dodaje co następuje:
Jeżeli biorący do używania powierzył rzecz innej osobie, obowiązek powyższy ciąży także na tej osobie.Czy w takiej sytuacji pieniądze użyczone mi przez bank, a przekazane sprzedającemu mieszkanie, musi zwrócić bankowi sprzedawca mieszkania? Przyjmując za prawdziwą interpretację art.69 znaną z literatury musi to być prawdą. A w takiej sytuacji to deweloper lub poprzedni właściciel mieszkania musi oddać użytkowane pieniądze bankowi a nie kredytobiorca. Należy przestrzegać prawa. Czy w tej sytuacji, bank ma prawo żądać od nas zwroty kwoty wykorzystanego kredytu? Czy jest śmiałek, który rozwiąże powyższą łamigłówkę użyczonych pieniędzy? -Ryszard Styczyński Referencje 1. Historia i teraźniejszość natury kredytu bankowego, http://styczynski.blogspot.com/2016/02/historia-i-terazniejszosc-natury.html